W jednej ze swoich wędkarskich gazet, mój tata natrafił nie dawno na przepis na rybę parzoną z warzywami. Przepis ten zainteresował go na tyle mocno, że postanowił sam go wykorzystać. Efekt był taki, że wczoraj na kolację jedliśmy iście królewskie danie :)

W oryginale był to okoń, ale równie dobrze można wykorzystać sandacza, czy szczupaka. My posiadaliśmy właśnie tego ostatniego. Smak potrawy po prostu rozkłada na łopatki. Poza tym jest bardzo zdrowa, ze względu na to, że wszystko jest parzone, a nie smażone. Z przygotowaniem poradzi sobie nawet osoba, która niekoniecznie grzeszy talentem kulinarnym.

Potrawa idealna dla smakoszy, amatorów dań wykwintnych, a także wszystkich miłośników kuchni lekkiej i zdrowej.



Szczupak parzony w warzywach

SKŁADNIKI:
  • okoń, sandacz lub szczupak o masie ok. 1 kg
  • 2/3 szkl marchwi pokrojonej w kostkę (0,5-1cm)
  • 1/3 szkl korzenia selera pokrojonego w kostkę
  • 1/3 szkl korzenia pietruszki pokrojonego w kostkę
  • 1/2 szkl pokrojonej w paski kapusty
  • 1/4 szkl cebuli pokrojonej w kostkę
  • 1 cytryna
  • 8 ugotowanych na twardo jajek
  • 2 listki laurowe
  • 4-6 ziarenek ziela angielskiego
  • 1 kostka masła
  • 2 łyżki tartego chrzanu
  • natka pietruszki
  • sól
PRZYGOTOWANIE:
  1. Rybę oskrobać i oprawić wycinając skrzela i zostawiając głowę (nasza ryba głowy już nie miała). Skropić sokiem z całej cytryny wewnątrz i na zewnątrz. (W przepisie radzą, by nie rezygnować z tej czynności, gdyż cytryna uszlachetnia smak parzonej ryby, przy czym samego kwasu w potrawie nie czuć).
  2. Natrzeć rybę wewnątrz solą (na 1kg ryby wystarczy płaska łyżeczka).
  3. Rybę ułożyć w brytfannie (jeśli się nie mieści można odciąć płetwę ogonową i ostatecznie głowę, którą jednak na końcu warto ułożyć na półmisku, aby ryba sprawiała wrażenie całej).
  4. Rybę zasypać pokrojonymi warzywami, dodać listki laurowe i ziele angielskie oraz 1 łyżeczkę soli. Wszystko zalać zimną wodą w takiej ilości, by zakryć rybę.
  5. Przykryć pokrywką i wstawić na ogień. Gdy woda zacznie wrzeć poczekać minutę, po czym wyłączyć palnik. Ryba ma się parzyć 20 minut (w tym czasie absolutny zakaz odkrywania pokrywki).
  6. Chrzan utrzeć z połową masła i natką pietruszki. Drugą połowę masła wrzucić na patelnię, rozpuścić i lekko zezłocić (uważać, żeby nie przypalić na brązowo).
  7. Rybę wyjąć z wody uważając, aby się nie przełamała. Ułożyć na półmisku. Do jamy brzusznej włożyć masło utarte z chrzanem. Rybę obłożyć warzywami, z którymi się parzyła, oraz gotowanymi jajkami pokrojonymi w ćwiartki.
  8. Całość polać przesmażonym masłem.

Teraz, kiedy piszę ten przepis ponownie czuję smak tej potrawy. I nie mogę wprost doczekać się powtórki :) Muszę przyznać, że nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek jadła smaczniejszą rybę. Potrawa ta doskonale nada się zarówno na obiad, jak i na kolację.

Ze względu na sposób przygotowania (parzenie), sporą ilość białka i warzyw jest wprost idealnym posiłkiem dla wszystkich dbających o linię.

Wypróbuj i podziel się opinią w komentarzu.